Posty, komentarze, informacje nie są moderowane przez pseudo cenzorów i są publikowane natychmiast bez rejestracji. Rejestracja, to dostęp do wszystkich ukrytych i zastrzeżonych kategorii na forum! Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Zauważone lub zgłoszone treści sprzeczne z regulaminem będą usuwane przez administracje portalu.
13-latka zaatakowała nożem koleżankę
DOMINIKA PO OPERACJI; NAPASTNICZKA PRZESŁUCHIWANA
13-letnia Dominika, którą rówieśniczka w szkole poraniła nożem w twarz i szyję, jest już przytomna, a jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Dziewczynka przeszła dwugodzinną operację. Napastniczka jest przesłuchiwana przez policję.
Około godziny 11 w krakowskim gimnazjum nr 6, na przerwie między lekcjami doszło do bójki. Jedna z dziewcząt, Agata, zaatakowała koleżankę.
- Jak ustalił nasz wizytator do zdarzenia doszło na korytarzu, podczas przerwy. Dyżurowali tam, jak zwykle, nauczyciele. Nagle uczennica klasy I gimnazjum wyjęła nóż i raniła nim w twarz swoją koleżankę. Wszystko to wydarzyło się w ułamku sekundy, nauczyciele nie mieli czasu, by zareagować i powstrzymać napastniczkę - informuje rzeczniczka krakowskiego kuratorium, Aleksandra Nowak.
Dziewczyna dostała co najmniej cztery ciosy w okolice twarzy i szyi, jeden z nich był groźny. Operacja trwała ponad dwie godziny, teraz stan dziecka jest stabilny, a jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Dominika rozmawiała już z rodzicami.
Świadkowie: pokłóciły się wcześniej
Dzień wcześniej, jak wynika z relacji świadków, gimnazjalistki o coś się pokłóciły, ale nikt nie potraktował poważnie szkolnego sporu 13-latek. Według informacji TVN24 Agata była przez kolegów i koleżanki z klasy wyśmiewana i odgrażała się, że przyniesie do szkoły nóż.
- Do szpitala przywieziono obydwie dziewczyny, bo ta, która zaatakowała nożem, miała na rękach zadrapania i rany, zadane przypuszczalnie w ferworze walki. Lekarze pozwolili jednak, by zabrano ją na komisariat. Będzie przesłuchiwana, najprawdopodobniej z psychologiem. Motywów ataku w tej chwili nie znamy – mówił rzecznik małopolskiej policji Dariusz Nowak.
"Były u nas pięć dni"
13-latka, która zaatakowała koleżankę, niedawno wróciła do kraju ze Szkocji. Ponieważ jest to dopiero piąty dzień tej dziewczynki w szkole, niewiele wiadomo na jej temat, a jej ojciec nie wyraził zgody na przetłumaczenie jej świadectwa. Będzie ono jednak przetłumaczone z urzędu przez tłumacza przysięgłego, bo mogą być tam zawarte istotne informacje na temat jej zachowania. W Szkocji wystawia się opisową ocenę ze sprawowania.
Przyczyn napaści nie zna dyrekcja szkoły. - To są uczennice pierwszej klasy, prawdopodobnie nie chodzące poprzednio do jednej szkoły. Były u nas pięć dni, w związku z tym ani środowisko nie jest rozpoznane, ani dzieci także. Nie znam faktów, nie mogę snuć domysłów - powiedziała dyrektor zespołu szkół, w skład których wchodzi gimnazjum, Ewa Jaśkowiec.
W sprawie ataku postępowanie wdrożyło Kuratorium Oświaty w Krakowie, które będzie sprawdzać okoliczności sprawy, ale nie będzie prowadzić jej równolegle z organami ścigania. Natomiast jeżeli okaże się, że winę ponosi dyrektor szkoły - odpowie przed komisją dyscyplinarną.
TVN24